Pierwsza odsłona. Tu wszystko się zaczyna: zwalniamy, rozmawiamy i szukamy w kadrze Ciebie, a nie pozy.
Po metamorfozie siadasz przed obiektywem, a ja nie proszę Cię o pozę. Rozmawiamy. Czekam, aż napięcie zejdzie z ramion, a na twarzy pojawi się to, co prawdziwe.
Większość kobiet mówi mi na początku: „ja nie wychodzę na zdjęciach”. To nieprawda. Po prostu nikt Cię jeszcze nie poprowadził. Prowadzę Cię przez każdy kadr, słowem, gestem i spokojem. Ty masz tylko jedno zadanie: dać sobie szansę.
Bo portret to spotkanie. To w nim po raz pierwszy widzisz kobietę, którą przez lata odkładałaś na później. Od tej odsłony zależy, jak poczujesz się w kolejnych, dlatego dajemy jej czas.
Pracuję światłem tak, żeby podkreślało to, co w Tobie piękne. Nie zmieniam Cię. Pokazuję to, czego sama na co dzień nie widzisz, bo patrzysz na siebie zbyt surowo.
Chwila, w której pytasz: „to ja?”. Tak. To zawsze byłaś Ty.
CO ZOSTAJE PO TEJ ODSŁONIEWłaśnie dla Ciebie. Światło, metamorfoza i spokojne prowadzenie robią ogromną różnicę. Na portrecie zobaczysz siebie tak, jak widzą Cię ludzie, którzy Cię kochają.
Tak. Odsłony ustalamy razem na konsultacji. Wiele kobiet wybiera właśnie portret i elegancję.
W studiu Śląska Kamienica, ul. Śląska 4/6 w Częstochowie. Spotkania wyłącznie po wcześniejszym umówieniu.
Odsłony 4 i 5 są w pełni opcjonalne. O tym, które przeżyjesz, decydujesz razem ze mną na konsultacji.